Zełenski rozmawiał telefonicznie z Putinem. Spotkanie jeszcze we wrześniu

Wołodymyr Zełeński fot. president.gov.ua
Wołodymyr Zełeński fot. president.gov.ua

Minister spraw zagranicznych Ukrainy, Wadim Prystajko, oświadczył, że prezydent Wołodymyr Zełenski jest gotów na spotkanie przywódców w ramach „Normandzka czwórki”. Termin został uzgodniony w rozmowie telefonicznej z Putinem.

W spotkaniu „Normandzkiej czwórki” mają uczestniczyć prezydenci Ukrainy, Rosji oraz Francji, a także kanclerz Niemiec, Angela Merkel.

Prystajko nie podał konkretnej daty, ale ujawnił, że spotkanie ma się odbyć jeszcze w tym miesiącu. Prawdopodobnie będzie miało to miejsce po 23 września na kiedy zaplanowana jest wizyta w USA i spotkanie Wołodymyr Zełenskiego z Donaldem Trumpem. Pierwotnie miało do niego dojść w trakcie wizyty amerykańskiego przywódcy w Polsce ale jak wiadomo została ona odwołana.

Planujemy spotkanie w formacie normandzkim w najbliższej przyszłości. Prezydent Zełenski jest na nie gotów i to nie w grudniu ale w tym miesiącu – powiedział na konferencji z szefem MSZ Rumunii Nicu Popescu, która miała miejsce wczoraj w Kijowie.

7 września, po wymianie więźniów, Zełenski rozmawiał z Putinem na temat normalizacji stosunków między oboma krajami, omawiano tez dalsze kroki zmierzające do wygaszenia konfliktu w Donbasie.

Może się więc, wkrótce okazać, że będziemy mieli do czynienia z kolejnym „resetem” w relacjach z Rosją. Świadczą o tym choćby działania ze strony prezydenta Francji, Emmanuela Macrona, zmierzające do ocieplenia stosunków z Moskwą, czy zapowiedzi ze strony Donalda Trumpa o zaproszeniu Rosji na przyszłoroczny szczyt grupy G7.

Taka kolizja interesów z kluczowymi sojusznikami będzie oznaczać dla Polski kolejną gorzką pigułkę, a być może upokorzenie podobne do tego jakie za sprawą PiS zaznaliśmy w relacjach z Izraelem. Czy czeka nas powrót do czasów gdy na zaproszenie szefa polskiego MSZ w rządzie PO, Radka Sikorskiego, w naradzie polskich ambasadorów uczestniczył minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow pokażą najbliższe miesiące ale ewentualna wolta PiS nikogo raczej nie zdziwi. Wystarczy wspomnieć słynną konferencję zorganizowaną w Warszawie dotyczącą Iranu.

Źródło: UNIAN/nczas

4 KOMENTARZE

  1. Wychodzi mi na to, że mając na względzie zachowanie polskości, kultury, języka i obecnych granic, najkorzystniejsze byłoby podpisanie folkslisty rosyjskiej, tylko, że dziś jest na to cokolwiek zbyt późno. Niby po co Putin miałby gwarantowac nam zachodnią granicę z Niemcami, jeśli może rozwijać z nimi partnerstwo strategiczne przy takim podziale obszaru środkowoeuropejskch limitrofów, który to partnerstwo jeszcze bardziej scementuje?

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here