Problem narasta! Do zimy nie uda naprawić się „Czajki”, a most pontonowy trzeba będzie rozebrać

Ścieki spuszczane do Wisły. Foto: YouTube
Ścieki spuszczane do Wisły. Foto: YouTube

Dzięki budowie tymczasowego mostu pontonowego na Wiśle, warszawskie ścieki nieoczyszczone zdecydowanie rzadziej wpływają do Wisły. Problem został częściowo rozwiązany, ale tylko na kilka tygodni. Inżynier Janusz Waś wskazuje, że naprawa kolektorów znajdujących się pod rzeką i doprowadzających ścieki do oczyszczalni „Czajka” potrwa bardzo długo. Czasu nie ma, a nikt nie przedstawia alternatywnych rozwiązań.

Na antenie TVP Info Waś, ekspert ds. instalacji w oczyszczalniach ścieków, zauważył, że pomimo powstania mostu pontonowego na Wiśle, ścieki wciąż będą wpływać do rzeki. – Wszyscy myślą, że ścieki płynące przez most do oczyszczalni, są tam oczyszczane – wskazuje. Tymczasem oczyszczane są dopiero w momencie, gdy dopłyną do „Czajki”.

To, że na moście pontonowym powstały kolektory, nie oznacza, że ścieki nie będą wpływać do Wisły. Wystarczy mały deszcz i ścieki dalej będą spuszczane do Wisły – mówi informując, że ich przepustowość jest za mała.

Proces naprawy zepsutych pod Wisłą kolektorów potrwa bardzo długo. – Trzeba wejść w ten tunel, wybrać cały beton, rozebrać rurociąg, wywieźć wszystko tunelem, po czym wprowadzić właściwe rury, pospawać, pokleić – opisał.

Problem polega na tym, że kiedy przyjdzie zima i poważniejsze mrozy, most pontonowy na Wiśle będzie trzeba rozebrać. Waś nie sądzi, aby do tego czasu naprawiono kolektory. – Moim zdaniem się nie zdąży – rozkłada bezradnie ręce.

Są propozycje, by te rury podwiesić pod mostem północnym. Tu trzeba zasięgnąć opinii konstruktorów i projektantów tego mostu, czy to w ogóle możliwe. Pewnie jest możliwe, ale nie jest to operacja do wykonania ot tak. Jeśli chcemy zdążyć przed zimą, to roboty już powinny trwać, a nadal się nic nie dzieje – wskazuje opieszałość.

Inżynier Waś wskazywał również na wiele nieprawidłowości, które narosły przy budowie oczyszczalni „Czajka” przed laty. Stwierdził, że powinny się temu przyjrzeć odpowiednie służby, a być może należy powołać nawet komisję śledczą.

Na koniec zasugerował, że awaria „Czajki” to idealna okazja, by zweryfikować cały system zamówień publicznych. – Jak to jest możliwe, że ten przetarg wygrała firma, która zbankrutowała w trakcie budowy rurociągu podziemnego? Jak to się dzieje, że te przetargi wygrywają wyłącznie zagraniczne firmy? I to nadal trwa, a najnowszy przykład to autostrada i firma Astaldi – irytuje się Waś.

Źródło: tvp.info/nczas

10 KOMENTARZE

  1. Tylko Konfederacja rozwiąze ten i wiele innych problemów i wsadzi winnych za kratki.
    Wisła pelna g%wna, to symbol POPIS-u, teraz trzeba ekipy która wszystko posprząta!

    • ekipa już jest i to w sile „bandy czworga” – łopaty, miotły, taczki i ścierki w ręce i do roboty; piszę dokładnie, bo już pomyślelim, że to my, KONFEDERACJI, będziemy sprzątać te wylewające się z dwóch dziur g…o? co to to nie – my będziem nadzorować tę robotę, żeby, przez tych wymienionych, została wykonana dokładnie i do końca; mamy sprawy ważniejsze do roboty – trzeba wyciągnąć Polskę i Polaków z doła, do którego zagoniła nas ta „czteroosobowa banda”; i zabezpieczenia Polski i Polaków przed ponownym opanowaniem nas przez takich gniotów lewackich, którzy gniotą nas od 30. lat, a nawet i dłużej, jak mówiła pani Pelagia;

  2. Warszawą gowna płyną ulicami, co mnie nie dziwi, zawsze tam gdzie żądzą pedały i komuchy tak się dzieje. Trzeba przenieść stolice, warszawa to miasto kłu i szmaciazy się w nim taplajacych

  3. jest alternatywa i to w duchu równości – jak równo, to równo, a zwłaszcza wszystkim gówno (jak to w socjalizmie bywa) – skierować ścieki do Odry i sprawdzić jak szybko dopłyną do Szczecina; wygląda na to, że kraj jak długi i szeroki będzie pełen g…a, że o zapachach tych „perfum” nie pomnę; czyżby sposób na spłoszenie onych do osiedlenia się tu? a to by to ci było – PO-PiS razem z Razem i innymi lewusami rozwiązał problem przesiedleń? aż trudno uwierzyć;

  4. A ja bym wszystkich podejmującym decyzje w tej sprawie oraz urzędującym w Warszawie z wyboru kazał przewozić ścieki do oczyszczalni taczkami. Jest ich (ścieków i osób) na tyle dużo, by wydzielić im pas jezdni na jednym z mostów na przykład.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here