Wyjątkowa podłość. Naukowiec kradł pieniądze przeznaczone na badania nad leczeniem raka

Profesor Geoffrey Girnun (drugi od prawej), naukowiec oskarżony o defraudację środków przeznaczonych na walke z rakiem fot. news.stonybrook.edu
Profesor Geoffrey Girnun (drugi od prawej), naukowiec oskarżony o defraudację środków przeznaczonych na walke z rakiem fot. news.stonybrook.edu
Reklama / Advertisement

Profesor Uniwersytetu Stony Brook w stanie Nowy Jork został postawiony w stan oskarżenia w związku z defraudacją 200 tys. dolarów z funduszu przeznaczonego na leczenie raka. Może spędzić za kratami nawet 20 lat.

Oskarżony Geoffrey Girnun ma 48 lat i jest profesorem patologii i dyrektorem w Renaissance School of Medicine na Uniwersytecie Stony Brook.

Według oświadczenia nowojorskiej prokuratury przyjmował fałszywe faktury za dostarczanie sprzętu od podejrzanych firm żeby ukryć fakt kradzieży funduszy z grantów przeznaczonych na badania nad leczeniem raka. Jak czytamy motywem kradzieży była chęć wzbogacenia się.

Profesorowi postawiono 7 zarzutów związanych między innymi z kradzieżą funduszy federalnych i praniem brudnych pieniędzy.

Do przestępstw miało dochodzić w latach 2013-2017. Girnun stworzył wówczas firmy „wydmuszki”, które miały dostarczać wyposażenie niezbędne do prowadzenia badań.

Wystawiały one faktury na łączną kwotę ponad 200 tys. dolarów, które były następnie opłacane przez Uniwersytet Stony Brook ze środków własnych oraz Narodowego Instytutu Zdrowia.

Prawnik profesora twierdzi, że jest on zszkowany zarzutami. Zeznając przed sądem nie przyznał się do winy. Girnun został zwolniony z aresztu za kaucją w wysokości 250.000 dolarów.

Jeżeli zarzuty się potwierdzą „przedsiębiorczy” profesor może spędzić 20 lat w więzieniu.

Źródło: ABC News

Reklama / Advertisement