Prywatna klinika w Polsce niefinansowana przez państwo jest najlepsza na świecie. Trader 21 o leczeniu CSSVI i tym, jak biurokracja utrudnia czynienie dobra [VIDEO]

Trader 21/fot. YouTube/namzalezy.pl
Trader 21/fot. YouTube/namzalezy.pl

Na kanale „Nam Zależy” pojawiła się rozmowa z Trader 21, założycielem CSSVI Clinic. Opowiedział o założonej przez siebie klinice leczenia Przewlekłej mózgowo-rdzeniowej niewydolności żylnej.

W nagraniu Trader 21 opowiada o tym, jak utworzył prywatną klinikę leczenia Przewlekłej mózgowo-rdzeniowej niewydolności żylnej. Okazuje się, że jest to ewenement w skuteczności na skalę światową.

Klinika zajmuje się udrażnianiem przepływów krwi z mózgu. Musiałem ją zrobić dlatego, że u kogoś w mojej rodzinie wiele lat temu wykryto stwardnienie rozsiane. Oficjalna konwencjonalna medycyna akademicka mówi, że jest to choroba neurologiczna o nieznanym podłożu w której układ immunologiczny jest zbyt silny i atakuje twoje zdrowe komórki, głównie nerwowe. Medycyna nie wie, jak to uleczyć, ale podają leki, których celem jest zniszczenie układu immunologicznego – mówi Trader 21.

Trzy miesiące testowaliśmy. Sprawdzono oczywiście. Skutki okazały się tragiczne. […] Lek jest gorszy niż sama choroba – stwierdza twórca kliniki.

Po przeprowadzeniu zabiegu w klinice „skutki okazały się bardzo dobre”. – Osoba, która przed zabiegiem mogła przejść 50 metrów, mogła przejść kolejnego dnia 4 kilometry. […] Wiele innych symptomów też zniknęło – ujawnia.

Dotychczasowe badania były robione z mizernymi efektami i złą metodą.

Na świecie w tamtym czasie było 50 klinik, które robiły wyłącznie proste zabiegi przy znieczuleniu miejscowym. […] W straszny sposób to robiono – ocenia Trader 21.

Mimo, że państwo w żaden sposób nie wspomaga inicjatywy finansowo, prywatna klinika wykonuje komercyjne zabiegi i częściowo już zwrócił się koszt jej utworzenia. Jak podkreśla Trader 21, czasami wykonuje się też zabiegi darmowe.

– Do tej pory przeprowadziliśmy kilkadziesiąt zabiegów w Polsce. Niestety nie jesteśmy finansowani w żaden sposób, więc robimy kilka zabiegów komercyjnych, co jakiś czas robimy zabiegi darmowe. Część pieniędzy włożonych w klinikę już mi się udało odzyskać, to powiedzmy, że jest sukces. Mój cel też został zrealizowany – wyznaje.

Klinika dalej działa i się rozwija. Teraz operujemy w tym miesiącu 10 pacjentów, jedną Amerykankę. Bardzo ciężki przypadek. Po prostu spartolili jej operację w Detroit – podkreśla.

A ile pieniędzy pochłania nieefektywna państwowa służba zdrowia, do której trzeba czekać w kolejkach latami?