Nowe szokujące fakty w sprawie bestii z Kołobrzegu. Morderca planował zrobić z zabijania rodzinny interes

Kajdanki, areszt. Obrazek ilustracyjny. Fot. Pixabay
Kajdanki, areszt. Obrazek ilustracyjny. Fot. Pixabay

Seryjny morderca z Kołobrzegu usłyszał zarzuty dokonania trzech zabójstw. Mariusz G. został aresztowany trzy dni przed ślubem i na jaw wychodzą kolejne, szokujące fakty.

„Tulipan z Kołobrzegu” – jak określiła go policja – został zatrzymany 9 czerwca br. Gdyby nie aresztowanie, wziąłby ślub z nową wybranką.

Mężczyzna miał ożenić się z kobietą o kilka lat młodszą od siebie – Dorotą Ł.,bizneswomen z Koszalina. Mariusz G. miał najpierw rozkochiwać w sobie kobiety, przejmować ich majątek, a potem pozbawiać je życia.

Przerażeni mieszkańcy Kołobrzegu i okolic od ponad trzech lat opowiadali o mordercy, który uwodzi i zabija kobiety. Policja prowadziła śledztwo o kryptonimie „Tulipan z Kołobrzegu”. Pierwsza kobieta zniknęła wiosną 2016 r., druga w październiku 2018 roku i przez wiele miesięcy nie było wiadomo, co się z nimi stało.

Mariusz G., były współwłaściciel sklepu ze słodyczami, wpadł kilka dni po zaginięciu trzeciej ofiary, 54-letniej Bogusławy R. Policja odnalazła jej samochód, który zabójca sprzedał szkolnemu koledze, 43-letniemu Sebastianowi T. Mężczyzna trafił za kraty pod zarzutem paserstwa, nie wiadomo natomiast, czy wiedział o zabójstwach.

Tuż przed ślubem Mariusz G. kupił sobie drogi garnitur i zamówił w kwiaciarni, ogromny piękny bukiet kwiatów. W urzędzie stanu cywilnego wyznaczono datę ślubu. Do ceremonii już nie doszło.

Nadzorujący śledztwo prokurator z „Archiwum X”, czyli Działu do Spraw Cyberprzestępczości i Nowoczesnych Technologii Wykrywczych Prokuratury Okręgowej w Szczecinie, przedstawił mężczyźnie zarzuty dotyczące dokonania trzech zabójstw.

Do aresztu trafiła także niedoszła żona bestii z Kołobrzegu. Dorota Ł. miała zajmować się sprzedażą nieruchomości, miała też wynosić z mieszkania ofiar cenne przedmioty. To zaczynał być już rodzinny biznes…

Źródło: fakt.pl /nczas.com/