„Pierwszy Polak lecący do USA bez wizy” to pracownik TVP i były działacz PiS. „Przypadkiem” powitał go Gortat. Olechowski daje chybione dementi [VIDEO]

Kadr z materiału propagandowego
Kadr z materiału propagandowego "Wiadomości" TVP o lotach bezwizowych do USA/fot. Twitter WiadomościTVP

Marcin Bakalarski został przedstawiony przez TVP jako pierwszy Polak, który do USA poleciał bez wizy. „Przypadkiem” spotkał Marcina Gortata. „Przypadkiem” też jest związany z TVP. Dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej Jarosław Olechowski wydał dementi, jakoby materiał był ustawką, ale w zupełnie innej kwestii.

W „Wiadomościach” TVP w poniedziałek i wtorek wyemitowano materiał Macieja Sawickiego o bezwizowym locie Marcina Bakalarskiego do USA. Reporter był z Bakalarskim od złożenia wniosku w systemie ESTA i na odprawie na lotnisku Chopina, gdzie dowiedział się, że jest pierwszym Polakiem lecącym bez wizy do Stanów Zjednoczonych. Towarzyszył mu także podczas samego lotu aż do lądowania w USA. Polaka przywitał „przypadkiem” Marcin Gortat.

W materiale podkreślano, jak szybko i sprawnie realizowane są procedury w tym zakresie. Choć czas oczekiwania na przejście procedury ESTA wynosi 72 godziny, Bakalarski przeszedł ją w kilka godzin. Na słynnych „paskach TVP” przedstawiany był jako „pierwszy Polak lecący do Stanów Zjednoczonych bez wizy”.

Dziennikarze wszystkich opcji – za wyjątkiem prorządowych – ocenili, że materiał przesadnie wychwala tzw. loty bezwizowe.

Kuriozum Wiadomości – reportaż o „pierwszym Polaku, który leci do USA bez wizy” zrobiony z takim zadęciem, jakby leciał na Marsa. Dziwnym trafem nie jest to zresztą całkiem przypadkowy Polak – napisał Wojciech Szacki z „Polityki”.

Okazuje się bowiem, że „pierwszy Polak lecący do USA bez wizy” to były rzecznik PiS w Łowiczu oraz asystent polityków partii rządzącej. Z PiS został wyrzucony w 2014 roku po tym, jak zaangażował się w konkurencyjny dla PiS KWW Projekt Łowicz.

TVP robi materiał o pierwszym Polaku lecacym do USA bez wizy. Nie informuje jednak, że ów Polak jest pracownikiem TVP. LA CABARET – napisał Mariusz Kowalewski, który pracował w TVP Info od 2016 do połowy 2017 r. Była pracownik TVP3 Olsztyn Katarzyna Chojnowska zwróciła uwagę, że jeszcze w lipcu tam pracował.

Zauważono też uwagę, że wniosek rozpatrzono błyskawicznie. – Jeśli system bezwizowy dla Polski działa od 11.11, a w systemie ESTA trzeba się zarejestrować najpóźniej 72 godziny przed podróżą, to jak p. Bakalarski mógł polecieć do USA bez wizy? – zapytał Piotr Jaźwiński z Konkret.tvn24.pl. – To drugie pytanie dla kolegi: dlaczego akurat p. Bakalarski? Pracował kiedyś w izbie pamięci płk. Kuklińskiego. Kto jest (był?) jej dyrekorem a teraz jest (był?) wiceszefem TVP Polonia? – dodał Jaźwiński.

6.11 PAD (prezydent Andrzej Duda – przyp.) ogłasza, że od 11 latamy do USA bez wiz, od razu wchodzisz do ESTA, który działa od 11.11, ale znajdujesz dziurę w systemie. Składasz wniosek, czekasz do soboty. Zatwierdzony. Wyciągasz zbędne 3 tysie, kupujesz bilet na 17 w poniedziałek. Twoją historię opowiada TVP – opisała Dominika Długosz.

W normalnym trybie nie można było tego zrobić. Zwykła ustawka. Wzięła w tym udział niestety też ambasada USA. Wykonanie jednak to straszna amatorka. Mogli choćby nie udawać, nie musieli przecież. Wyszłoby dużo lepiej – stwierdził dziennikarz RMF FM Paweł Żuchowski.

Do zarzutów odniósł się dyrektor TAI Jarosław Olechowski. Trafił jednak kulą w płot. – Dementuję fejkniusa jakoby lot pierwszego Polaka bez wizy do USA pokazany przez @WiadomosciTVP był „ustawką”. Red. Bakalarski przeszedł standardową procedurę ESTA jak każdy podróżny. Materiał miał charakter poradnikowy, pokazujący co należy zrobić żeby polecieć do USA bez wizy – przekonywał. Przyznał przy tym, że były polityk jest obecnie pracownikiem medialnym.

„Redaktor”? Czyli pierwszy Polak bez wizy jest pracownikiem TVP? – spytała Wiktoria Beczek z gazeta.pl.

Niedługo zapewne pojawi się więcej chętnych na loty do USA. Zapowiedź takiej podróży złożył już marszałek Senatu Tomasz Grodzki. Chyba, że wybierze się w trybie „Kuchciński Travel”, czyli na koszt podatnika.

Źródła: twitter.com/wirtualnemedia.pl/nczas.com