Na Black Friday można stracić. Uwaga na pseudopromocje i oszustów

Czarny Piątek / Black Friday. Źródło: euro.com.pl

Black Friday to dzień największych wyprzedaży w roku. Odbywają się one przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie czy Wielkiej Brytanii, z których trafiły do Polski.

Wyprzedaże z okazji Czarnego Piątku uznawane są za największe promocje i obniżki cen pojawiające się w sklepach.

W Polsce ten dzień nie jest jeszcze tak popularny, jak w krajach, z których do nas przywędrował, z każdym rokiem staje się jednak coraz bardziej znany. Z badania firmy TNS Kantar wynika, że już 87 proc. Polaków wie, czym jest Black Friday. Z danych platformy Black Friday Global wynika natomiast, że w najbliższy piątek statystyczny Polak wyda na zakupy 663 zł, a sprzedaż w sklepach może być o 692 proc. wyższa niż w przypadku każdego innego piątku. Dla porównania, w USA – według szacunków – sprzedaż w tym okresie może być wyższa nawet o ponad 2100 proc.

Warto mieć na uwadze, że pod względem marketingowym Black Friday w Polsce coraz lepiej wypada na tle amerykańskiego pierwowzoru, natomiast sama jakość promocji pozostawia wiele do życzenia. Z analizy firmy Deloitte wynika, że w ubiegłym roku w Czarny Piątek ceny były o 3,5 proc. niższe od tych tydzień wcześniej, a w 2017 r. zaledwie o 1,3 proc.

Powszechną praktyką w Polsce jest w podwyższanie kilka dni wcześniej cen produktów, by je potem obniżyć i w Czarny Piątek pochwalić się gigantycznymi promocjami. Historię ceny danego produktu warto więc prześledzić w Internecie.

Black Friday to także dobra okazja dla naciągaczy. Z danych firmy PayPal wynika, że w tym okresie odnotowuje się wzrost oszustw aż o 18 proc. Eksperci zwracają uwagę na rosnącą liczbę fałszywych sklepów internetowych, które oferują towary w atrakcyjnych cenach, ale nie wysyłają ich po otrzymaniu płatności. Przed zakupem wskazana jest dokładna weryfikacja sprzedawcy (NIP, REGON, nie zaszkodzi też zadzwonić pod podany numer telefonu).

Należy wystrzegać się również cyberprzestępców, próbujących wykraść dane kart płatniczych, czy podszywających się pod firmy pośredniczące w płatnościach on-line. Pożądane jest sprawdzenie adresu www nadawcy e-maila – jeśli nie ma on oficjalnej strony internetowej, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że mamy do czynienia z oszustem.

Źródło: gazeta.pl / black-friday.pl