W słynnej bazylice we Florencji nie zagrają Mozarta. Przeor nie chce muzyki masona szczególnie podczas adwentu

Wolfgang Amadeusz Mozart Fot. domena publiczna Autor: Barbara Krafft - Deutsch, Otto Erich (1965) Mozart: A Documentary Biography. Stanford: Stanford University Press.

Wolfgang Amadeusz Mozart był masonem i dlatego nie ma mowy o koncercie jego muzyki w bazylice Świętego Krzyża we Florencji – orzekł przeor świątyni, franciszkanin Paolo Bocci. Nie zgodził się na organizację koncertu 5 grudnia, w rocznicę śmierci kompozytora.

W programie planowanego koncertu było „Requiem” i napisany na uroczystość Bożego Ciała motet „Ave Verum Corpus” Mozarta. Ale nawet i to nie przekonało zakonnika – podkreślił florencki dziennik „La Nazione”.

Gazeta przytoczyła jego słowa: „Nie chcę tej muzyki w bazylice, szczególnie podczas Adwentu i franciszkańskiego postu, tak bardzo ważnego dla nas”. Dodała, że duchowny zamknął drzwi świątyni dla muzyki Mozarta w chwili, gdy już wydrukowano i rozlepiono w całym mieście plakaty.

Wobec tak wyraźnego sprzeciwu świecka administracja franciszkańskiej bazyliki znalazła inne rozwiązanie. Zamiast nadzwyczajnych gotyckich naw świątyni z freskami namalowanymi między innymi przez Giotta orkiestrze kameralnej z Florencji pod dyrekcją Giuseppe Lanzetty zaproponowano znajdujący się obok Wieczernik.

Mieści się w nim 300 osób, pięć razy mniej niż w bazylice Santa Croce.

Decyzję przeora skrytykował światowej sławy dyrygent Riccardo Muti. – Niewpuszczenie muzyki Mozarta do bazyliki to błąd. Jego muzyka jest jak z raju – powiedział.

W kościele – dodał Muti – nie mogą być tylko pieśni z banalnymi tekstami – ocenił włoski dyrygent.

(PAP)