Marcel C. ujawnił motyw zbrodni? Kulisy zabójstwa rodziny w Ząbkowicach Śląskich

Policyjni technicy przy posesji, na której Marcel C. zamordował rodziców i 7-letniego brata / Fot. PAP
Policyjni technicy przy posesji, na której Marcel C. zamordował rodziców i 7-letniego brata / Fot. PAP
Reklama / Advertisement

Całą Polską wstrząsnęła zbrodnia dokonana w Ząbkowicach Śląskich. 18-letni Marcel C. przyznał się do zabójstwa matki, ojca i 7-letniego brata. Teraz nastolatek wyjawił, jakie relacje panowały w jego rodzinie.

Ta mrożąca krew w żyłach tragedia rozegrała się w Ząbkowicach Śląskich na Dolnym Śląsku. Marcel C. zabił członków swojej rodziny, a następnie zadzwonił na policję. Przez telefon miał powiedzieć, że „ktoś włamał się do domu, w którym mieszka z rodzicami i zamordował trzy osoby”.

Chłopak podczas przesłuchania przyznał się do zabójstwa. Wskazał także miejsce, w którym ukrył narzędzie zbrodni. Marcel C. został aresztowany na trzy miesiące. „Super Express” odtworzył przebieg morderstwa.

Cała Polska zadaje sobie pytanie, dlaczego doszło do tej tragedii. Jak donosi „Fakt”, z relacji sąsiadów i znajomych wynika, że ofiary Marcela C. uchodziły za osoby religijne, uczynne, sympatyczne i szanowane w mieście. 18-latek wyznał jednak śledczym, że w jego domu brakowało miłości.

Początkowo spekulowano, że motywem zbrodni mogły być pieniądze. Teraz jednak na jaw wychodzą nowe fakty. – Dla rodziców liczył się tylko młodszy brat. Ja nie byłem dla nich ważny – miał powiedzieć Marcel C. Chłopak dodał, że w domu brakowało rodzinnej atmosfery – wspólnych posiłków i rozmów o problemach. – Rodzice dawali mi pieniądze na każdą zachciankę – miał powiedzieć.

Śledczy badają teraz nowy wątek w sprawie. Chcą dociec, czy zbrodnia była odwetem za to, że rodzice więcej uwagi skupiali na jego 7-letnim bracie.

Wystarczy wzajemna izolacja, by nie wykształcić w dzieciach uczuć. A jeśli dochodzi do tego jeszcze nieprawidłowa osobowość, z którą Marcel najpewniej się urodził, mamy takie niewyobrażalne dla nas sytuacje – ocenił w rozmowie z „Faktem” psychiatra, dr n. med. Jerzy Pobocha.

Źródła: fakt.pl/se.pl/nczas.com

Reklama / Advertisement