Jacek Międlar tajnym współpracownikiem służb? Sommer odpowiada na naciąganą historyjkę

Jacek Międlar fot. PAP Maciej Kulczyński
Jacek Międlar fot. PAP Maciej Kulczyński

Rafał Otoka-Frąckiewicz, znany z wychwalania władzy oraz bagatelizowania przeróżnych jej podłości wypowiedział się znowu na temat aresztowania Jacka Międlara, choć nie bezpośrednio. Z jego tezy wynika, że… Międlar to tajny współpracownik służb III RP. Odpowiedział mu redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer.

Z wpisu Otoka-Frąckiewicza wynika, że Jacek Międlar to tajny współpracownik służb specjalnych. Jego aresztowanie zaś miało być sposobem na to, by „znowu” stał się sławny.

Jestem szefem służb, a jeden z moich ludzi umieszczonych w extremie traci ostatnio posłuch i generalnie mało o nim słychać. Wysyłam więc do niego pały, żeby zatrzymały go w gaciach pod jakimś absurdalnym pretekstem O typie znów robi się głośno i zyskuje nimb wroga systemu #profit – napisał na Twitterze Rafał Otoka-Frąckiewicz.

Teza jest oczywiście możliwa. Jednak Tomasz Sommer przedstawił inną, również jak najbardziej realną i zdaje się o wiele bardziej prawdopodobną.

Jestem szefem służb, przesadziłem z wjazdem na kwadrat i robi się syf. Uruchamiam dezinformację, że to ustawka, a figurant dla mnie robi. Puszczam przez wtyki na tt. #ABW – odpowiedział redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!” Tomasz Sommer.

Aresztowanie Jacka Międlara

Jacek Międlar został brutalnie aresztowany przez uzbrojonych w broń długą funkcjonariuszy ABW. Miało to miejsce w piątek 13 grudnia o godz. 6 rano. Później miał wziąć udział jako główny organizator w marszu upamiętniającym ofiary stanu wojennego.

Jak się okazało, został aresztowany za tzw. antysemityzm. Bezpośrednim powodem miał być tekst publicystyczno-historyczny, który według środowisk filosemickich uznany był za rzekomo nawołujący do nienawiści do Żydów.