Teoria Sylwii Spurek o gwałconych krowach zbiera żniwo. Mężczyzna chce alimentów za zgwałconą suczkę

Pies. Fotografia ilustracyjna. Foto: Pixabay
Pies. Fotografia ilustracyjna. Foto: Pixabay
Reklama / Advertisement

Teoria Sylwii Spurek na temat gwałtów na krowach przechodzi w czyn. Jeden z internautów udostępnił nietypowe pismo, w którym mężczyzna żąda wsparcia na szczeniaki, które poczęto w wyniku „gwałtu na suczce”. Pismo skierowano nie tylko do właściciela psa, ale też… Policji i Urzędu Gminy.

Sprawa dotyczy dwóch właścicieli czworonogów. Właściciel psa wabiącego się Borys – jak przekonuje właściciel suczki Amy – „zgwałcił” jego suczkę. Troskliwy właściciel – najwyraźniej zainspirowany teorią Sylwii Spurek o „gwałtach na krowach” – poinformował właściciela Borysa, że jego pies „został ojcem szczeniaków”.

Zaznaczył przy tym, że szczeniaki „wychowuje matka, suczka Ama”.

Mają dwa tygodnie a koszty pokrywane są przeze mnie z renty która jest zbyt mała i nie wystarcza na pokrycie wydatków związanych z utrzymaniem i pielęgnacją szczeniaków – czytamy w piśmie.

Właściciel Amy podkreśla też, że Borys „zniewolił młodą, niedoświadczoną suczkę”.

– Te incydenty były zgłaszane do Powiatowej Policji i dzielnicowego – zaznaczył właściciel suczki.

Wezwał też do „konfrontacji” i „rozmowy o kosztach utrzymania (alimenty dla szczeniaków)”. Pismo skierowano również do dzielnicowego, komendy powiatowej policji oraz… urzędu gminy.

Przy tym wzmożeniu, pro zwierzęcym jakie obserwujemy to było do przewidzenia, że coś takiego się wkrótce zacznie … a znając aktywność w tym względzie np. kotów można pójść z torbami. Niech jeszcze ktoś wpadnie na pomysł, że sterylizacja to znęcanie się nad zwierzętami – podsumował Mariusz Gierej.

Reklama / Advertisement