PILNE! Amerykańskie wojska opuszczą Irak

PILNE. Obrazek ilustracyjny nczas.com
PILNE. Obrazek ilustracyjny nczas.com
Reklama / Advertisement

Amerykańskie wojska opuszczą Irak poinformowała agencja AFP. To odpowiedź na rezolucję irackiego parlamentu.

Informacje na ten temat oficjalnego pisma wystosowanego przez amerykańskie siły zbrojne przekazała agencja AFP bez podawania jakichkolwiek szczegółów.

W niedzielę iracki parlament przegłosował rezolucję zmuszającą rząd do podjęcia działań mających na celu zakończenie misji amerykańskich żołnierzy na terytorium Iraku.

Donald Trump zapowiedział wówczas, iż wycofa się z Iraku dopiero wtedy, gdy ten zwróci koszty zbudowanej tam bazy lotniczej. Zagroził też wprowadzeniem sankcji porównywalnych z tymi nałożonymi na Iran.

Gdyby doszło do wycofania Amerykanów byłoby to paradoksalnie zwycięstwo zza grobu generała Kassema Sulejmaniego. Wszystkie jego działania przez ostatnie, zmierzały do osłabienia pozycji USA w regionie Bliskiego Wschodu.

Miałoby też ogromne skutki dla całego regionu. Przede wszystkim Stany Zjednoczone straciłyby przynajmniej częściową kontrolę jaką mają obecnie nad transportami irańskiej broni do Syrii i dalej do Libanu.

To stawiałoby pod znakiem zapytania najważniejszy priorytet amerykańskiej polityki na Bliskim Wschodzie jakim jest bezpieczeństwo Izraela.

Wystawione na bezpośrednie irańskie zagrożenie mogą się poczuć także kraje Zatoki Perskiej, a w szczególności Arabia Saudyjska. Może w takim przypadku szukać innego protektora.Potencjalnym kandydatem są Chiny, które już rozmawiają z irackim rządem na temat pomocy wojskowej.

Dodatkowo całkowicie odcięte zostałyby iracki  Kurdystan oraz terytoria kontrolowane w Syrii przez SDF.

Wycofanie wywoła z pewnością ogromną nerwowość w Izraelu.

Żydzi będą dążyć do jak najszybszych ataków na cele irańskie w Iraku podobnie jak obecnie w Syrii. Jest wysoce prawdopodobne, że zaatakują także w Iranie. Takie samodzielne ataki rozważano w Izraelu wielokrotnie w ostatnich latach, w szczególności za czasów prezydentury Baracka Obamy.

Jeżeli do tego dojdzie to praktycznie pewna jest odpowiedź ze strony Hezbollahu w Libanie i Palestyńczyków ze strefy Gazy, a być może także proirańskich milicji z Syrii. Nie pozostaną one z pewnością bez odpowiedzi Izraela co zwiastuje nową wojnę w Libanie, a być może także w Syrii.

Należy przy tym pamiętać, że Izrael prócz broni konwencjonalnej dysponuje bronią nuklearną i użyje jej dużo większym prawdopodobieństwem niż USA.

Reklama / Advertisement