Rosyjska propaganda znów nas szkaluje! Kremlowski organ prasowy oskarża Polaków o masowy udział w Holokauście

Prezydent Rosji Władimir Putin. Foto: PAP/ITAR-TASS
Prezydent Rosji Władimir Putin. Foto: PAP/ITAR-TASS
Reklama / Advertisement

Kremlowski dziennik „Rossijskaja Gazieta” po raz kolejny szkaluje Polskę. Tym razem rosyjska propaganda oskarża Polaków o masowy udział w Holokauście. Zarzuca także prezydentowi RP Andrzejowi Dudzie, że „nie miał moralnego prawa znajdować się wśród przywódców państw wyzwalających więźniów obozów koncentracyjnych”.

Rosyjska propaganda przeżywa najwyraźniej rozkwit. Mieszcząca się przy ul. Prawdy w Moskwie rządowa gazeta odpowiedziała swoją publikacją na stanowisko polskich parlamentarzystów. W czwartek Sejm przyjął bowiem uchwałę „w sprawie wyrażenia sprzeciwu wobec manipulowania faktami i zakłamywania historii przez polityków Federacji Rosyjskiej w celu dyskredytowania Polski i pogarszania relacji rosyjsko-polskich”.

„Z niezrozumiałych powodów polscy posłowie uważają, że Moskwa próbuje zwalić na Warszawę winę za wybuch drugiej wojny światowej. Ale przecież nikt z rosyjskich oficjeli nigdy nic takiego nie twierdził. Przypomnę, że prezydent Rosji, występując na poszerzonym kolegium ministerstwa obrony (24 grudnia), ocenił postępowanie ambasadora przed początkiem wojny” – czytamy w artykule opublikowanym na łamach „Rossijskaja Gazieta”, zatytułowany „Sejmowi coś się przywidziało”.

Autor najwyraźniej zapomniał o dorocznej konferencji prasowej, podczas której (19 grudnia) Władimir Putin mówił o rzekomej współpracy Polski z Hitlerem. Co więcej, relacjonując to wydarzenie „Rossijskaja Gazieta” pisała, że „Polska wystąpiła w roli wichrzyciela”. Dzień później rosyjski prezydent przedstawił także swoją genezę wybuchu II Wojny Światowej przywódcom Wspólnoty Niepodległych Państw – byłych krajów bloku wschodniego.

Polacy masowo uczestniczyli w zagładzie Żydów

„Przywódca kraju, który w państwie żydowskim nieoficjalnie uważają za współuczestnika Holocaustu, nie miał moralnego prawa znajdować się wśród przywódców państw wyzwalających więźniów obozów koncentracyjnych. W jakiejkolwiek paralelnej rzeczywistości istniałby pan Duda, jak bardzo by kipieli oburzeniem polscy politycy i politolodzy niezadowoleni z tego, że kolejny raz pokazano im prawdę, trudno spierać się z tym, co mówią dokumenty. A one dobitne potwierdzają, że znaczna część społeczeństwa polskiego bezpośrednio uczestniczyła w zagładzie mieszkających w kraju Żydów” – czytamy dalej na łamach kremlowskiego organu propagandowego.

Na tym nie koniec oszczerstw. Rosyjska gazeta twierdzi, że Polska wybiela swoją historię. Władze Rzeczpospolitej mają, zdaniem autora, „pisać ją na nowo” ze względów finansowych – „po wojnie Polska przywłaszczyła sobie majątek Żydów, którzy zginęli w Holokauście”.

Autor twierdzi również, że „na każdego biorącego w zagładzie ludności żydowskiej niemieckiego oprawcę przypadało 10-15 dobrowolnych pomocników spośród miejscowych mieszkańców”, którzy przyczynili się do zamordowania „na terytorium Polski 3 mln Żydów”.

Światowe Forum Holokaustu

Kilka dni temu prezydent Andrzej Duda poinformował, że nie uda się do Izraela na Piąte Światowe Forum Holocaustu. Podczas zorganizowanych przez Yad Vashem uroczystości nie przewidziano bowiem czasu na przemówienie polskiego prezydenta. Głos zabrać ma za to m.in. Władimir Putin.

– Dla mnie warunkiem koniecznym jest to, abym jako prezydent Polski mógł zabrać tam głos obok innych prezydentów, obok prezydenta Putina, obok prezydenta Steinmeiera, żebym mógł o cierpieniu Polaków, także polskich Żydów, polskich obywateli, mógł tam mówić, o stratach jakie ponieśliśmy w wyniku II wojny światowej, Holokaustu i tego, w jaki sposób II wojna światowa na nas spadła, w jaki sposób została wywołana, abym mógł mówić o prawdzie historycznej, prawdzie, która niestety w ostatnim czasie jest zakłamywana – stwierdził Duda, pytany o wyjazd do Izraela.

Strona żydowska twierdzi jednak, że dopiero ostatnio Duda poinformował, że weźmie udział w uroczystościach tylko jeśli organizatorzy udzielą mu głosu. Tymczasem ambasador RP w Izraelu Marek Magierowski oświadczył, że Yad Vashem i izraelskie władze wiedziały o tym od co najmniej czterech miesięcy.

Źródła: wyborcza.pl/nczas.com

Reklama / Advertisement