Lewacka cenzura na UŚ! Postępowanie dyscyplinarne za wykłady o rodzinie

Lewacka cenzura na uniwersytetach/obrazek ilustracyjny/Sala wykładowa i Jarosław Gowin w barwach LGBT/Fot. Pixabay/YouTube/NCzasTV
Lewacka cenzura na uniwersytetach/obrazek ilustracyjny/Sala wykładowa i Jarosław Gowin w barwach LGBT/Fot. Pixabay/YouTube/NCzasTV
Reklama / Advertisement

Lewacka cenzura na Uniwersytecie Śląskim! Tamtejszy Rzecznik Dyscyplinarny wszczął postępowanie dyscyplinarne przeciwko prof. Ewie Budzyńskiej. Wszystko dlatego, że socjolog w swoich wykładach uwzględniła „tylko jedną wizję” małżeństwa – jako związku kobiety i mężczyzny.

Rzecznik Dyscyplinarny UŚ zażądał dla prof. Budzyńskiej kary nagany. Uwzględnił przy tym skargi studentów, którzy zarzucali socjolog, że promuje „homofobię”, „ideologię anti-choice” oraz „poglądy radykalno-katolickie”. To nie pierwszy przypadek, gdy lewacka cenzura chce zamknąć usta naukowcom.

W postępowaniu dyscyplinarnym wykładowcę reprezentują prawnicy z Ordo Iuris. Jak poinformował Instytut, przygotowane zostały także raport o najważniejszych ograniczeniach wolności akademickiej w Polsce oraz projekt nowelizacji ustawy Prawo o szkolnictwie wyższym.

Prof. Budzyńska prowadziła na UŚ w Katowicach zajęcia „Międzypokoleniowe więzi w rodzinach światowych”. Podczas wykładów prezentowała rodzinę, jako element struktury społecznej, a także opisywała formy, jakie przyjmowała ona na przestrzeni wieków – w zależności od kształtującej ją kultury lub religii. Studenci zostali zapoznani z wzorcami rodzin wyznających chrześcijaństwo, judaizm, islam czy hinduizm.

Lewacy oburzeni wizją chrześcijańskiej rodziny

Oburzenie lewackich aktywistów wybuchło po wykładzie, w którym socjolog przedstawiła wizję rodziny chrześcijańskiej. Studenci zarzucili jej „homofobię”, narzucanie słuchaczom „ideologii anti-choice” oraz „antysemityzmu, dyskryminacji wyznaniowej, informacji niezgodnych ze współczesną wiedzą naukową i promowanie poglądów radykalno-katolickich”.

Tym, co rozwścieczyło „oświeconych” studentów było nazwanie nienarodzonego człowieka „dzieckiem” oraz pokazanie różnych faz jego rozwoju płodowego. Skrytykowali także przedstawienie wyników badań, które wskazują, że posyłanie dzieci do żłobków ma negatywny wpływ na ich rozwój. Jednak „najgorsza” dla lewaków była definicja rodziny jako podstawowej i naturalnej komórki społeczeństwa, opartej na związku kobiety i mężczyzny. Studenci nie mogli przełknąć także przedstawionych w prasie naukowej wyników badań na temat skutków wychowania dzieci przez osoby żyjące w homozwiązkach. Skarga zawierała także oburzenie na krytyczny stosunek prof. Budzyńskiej do eutanazji oraz rzekome szerzenie „antysemityzmu”.

Rzecznik Dyscyplinarny UŚ prof. Wojciech Popiołek wszczął postępowanie wyjaśniające w sprawie „podejrzenia popełnienia czynów uchybiających obowiązkom i godności nauczyciela akademickiego”. Jak podkreśla Ordo Iuris, rzecznik przesłuchał tylko część studentów. Co więcej, dwojgu z nich pokazał protokół przesłuchania trzeciego, „by następnie ze zgodnych zeznań świadków wyprowadzić wniosek o ich prawdziwości”. Zarzuty odnoszące się do konkretnych treści rzekomo wypowiadanych przez prof. Budzyńską, stały w sprzeczności z zawartością prezentacji przedstawianej przez nią podczas wykładów.

Żart o Żydach

W toku postępowania wyjaśniającego rzecznik stwierdził, że bezpodstawne były zarzuty „antysemityzmu”. Ocenił, że opowiedziany podczas zajęć żydowski żart miał jedynie ilustrować kulturę słowa powiązaną z kulturowym modelem rodziny. Odrzucił także oskarżenia o przekazywanie „informacji niezgodnej z aktualnym stanem naukowym”.

Mimo to prof. Popiołek zażądał ukarania prof. Budzyńskiej przez Komisję Dyscyplinarną dla nauczycieli akademickich UŚ naganą. Komisja zdecydowała o wszczęciu postępowania.

„We wniosku o ukaranie Rzecznik nie tylko odniósł się do skargi studentów, ale także wyrażał swoje osobiste poglądy, w tym uznając wszelkie porównanie ideologii gender i komunizmu za naukowo bezzasadne. Obrońcami prof. Ewy Budzyńskiej w postępowaniu dyscyplinarnym są prawnicy Instytutu Ordo Iuris, którzy domagają się jej uniewinnienia” – przekazał Instytut Ordo Iuris.

Źródło: ordoiuris.pl

Reklama / Advertisement