Państwa arabskie potępiły Turcję za jej zaangażowanie w Libii

Posiedzenie Ligi Arabskiej fot. PAP/EPA KHALED EL FIQI
Posiedzenie Ligi Arabskiej fot. PAP/EPA KHALED EL FIQI
Reklama / Advertisement

Arabscy przywódcy wspólnie potępili Turcję za wysłanie żołnierzy do Libii podczas sesji parlamentu arabskiego, organu legislacyjnego Ligi Arabskiej.

Arabscy przywódcy potępili Turcję  na sesji parlamentu arabskiego, która odbyła się w środę w Egipcie. Uznali, że decyzja o wysłaniu wojsk jest złamaniem prawa międzynarodowego.

Według oświadczenia arabskiego parlamentu decyzja Turcji o wysłaniu wojsk była rażącym naruszeniem prawa międzynarodowego.

Turecka interwencja wojskowa w Libii komplikuje sytuację, a także zaostrza podziały i spór między stronami libijskiego konfliktu – napisano we wspólnym oświadczeniu.

Prezydent Turcji Recep Erdogan ogłosił, że Turcja zacznie wysyłać wojska w celu wsparcia libijskiego rządu porozumienia narodowego (GNA) w grudniu ubiegłego roku. Zgodę na wysłanie żołnierzy do Libii wyraził na początku stycznia turecki parlament.

W przeciwieństwie do Turcji państwa arabskie, a w szczególności Egipt, Zjednoczone Emiraty Arabskie czy Arabia Saudyjska, popierają stojącego na czele libijskiej armii narodowej (LNA) generała Chalifa Haftara.

Pojawienie się tureckich wojsk i najemników w Libii może prowadzić do eskalacji i otwartego już wkroczenia do akcji oddziałów z Egiptu oraz Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Żołnierzy z tych państw widywano w Libii prócz rosyjskich i sudańskich najemników walczących po stronie Haftara.

W wojnę domową w Libii prócz Turcji i krajów arabskich zaangażowanych jest także, pośrednio lub bezpośrednio, wiele innych krajów.

Konflikt zaostrzył się po tym gdy 27 listopada Turcja i Libia (GNB) zawarły porozumienie na mocy którego wytyczona została granica morska ich wyłącznych stref ekonomicznych w pobliżu należącej do Grecji Krety.

Erdogan zapowiedział wówczas, że oba kraje zamierzają prowadzić poszukiwania ropy i gazu na zajętych w ten sposób obszarach Morza Śródziemnego.

Źródło: menafn.com/nczas

Reklama / Advertisement