Brytyjski historyk broni Polski: „Nie ma ziarna prawdy w oskarżeniach Polski o wywołanie wojny”

Brytyjski historyk broni Polski:
Brytyjski historyk broni Polski: "Nie ma ziarna prawdy w oskarżeniach Polski o wywołanie wojny". Foto: print screen z YouTube/WydawnictwoZnak
Reklama / Advertisement

Brytyjski historyk broni Polski. Chodzi o oskarżenia dotyczące współpracy z Hitlerem, która rzekomo miała doprowadzić do wybuchu II wojny światowej.

„The Washington Post” opublikował w środę materiały, w których brytyjski historyk broni Polski wobec oskarżeń o współodpowiedzialność za wybuch II wojny światowej.

Roger Moorhouse stwierdza już na wstępie, że kluczowym wydarzeniem dla wybuchu konfliktu było podpisanie paktu Ribbentrop-Mołotow. Akt ten umożliwił Hitlerowi atak na Polskę we wrześniu 1939 r.

Historyk dodaje, że III Rzesza i ZSRR różniły się ideologicznie. Niemniej jednak państwa te miały wspólne interesy polityczne.

Moorhouse przyznaje wprost, że „nie ma ziarna prawdy w oskarżeniach Polski o to, że jej współpraca z Hitlerem doprowadziła do wybuchu II wojny światowej”.

Również amerykański pisarz Allen Paul zauważa, że chęć podziału Polski była przyczyną zmiany wrogiej retoryki pomiędzy III Rzeszą a ZSRR. Autor dodaje także, iż Armia Czerwona nie wyzwoliła Polski.

Źródło: „The Washington Post”, PAP

Reklama / Advertisement