Cały świat wstrząśnięty wypadkiem Kobe Bryanta. Komentarze po śmierci legendarnego zawodnika [VIDEO]

Kobe Bryant nie żyje. Całe Stany Zjednoczone są wstrząśnięte. Foto: print screen z YouTube/ Global News
Kobe Bryant nie żyje. Całe Stany Zjednoczone są wstrząśnięte. Foto: print screen z YouTube/ Global News
Reklama / Advertisement

Wiadomość o nagłej śmierci koszykarskiej legendy, jaką był Kobe Bryant, wstrząsnęła Stanami Zjednoczonymi. O tragicznym wypadku w niedzielę helikoptera z koszykarzem na pokładzie obszernie informują gazety. Do licznych kondolencji ze świata sportu dołączają politycy.

– To straszna informacja! – napisał na wieść o śmierci legendy NBA prezydent USA Donald Trump. Barack Obama ocenił z kolei, że Bryant „był legendą na boisku” i zaczynał drugi etap swojego życia poza koszykarskim parkietem.

O śmierci Bryanta mówił też na wiecu w Iowa były wiceprezydent USA Joe Biden. Uznał on, że odejście byłego koszykarza Los Angeles Lakers „powoduje, że uświadamiasz sobie, że liczyć trzeba każdy dzień”.

Swoje kondolencje w mediach społecznościowych zamieścił m.in. premier Izraela Benjamin Netanjahu. W poniedziałek spotkać ma się on z Trumpem w Waszyngtonie.

Portale największych amerykańskich gazet na pierwszych stronach obszernie informują o katastrofie helikoptera, w której według doniesień, oprócz Bryanta zginęła jego córka Gianna oraz trzy inne osoby. „Washington Post” pisze, że śmierć byłego koszykarza „wykracza poza świat sportu”. Redakcja „Los Angeles Times” zadecydowała, że zamieszczone przez nią artykuły o Bryancie będą bezpłatne.

Pamięć sportowca uczcili kibice i gwiazdy

Po tragicznych doniesieniach przed halą Staples Center w Los Angeles zgromadzili się fani „Czarnej Mamby”. Ubrani w purpurowe i złote barwy „Jeziorowców” modlili się i składali kwiaty.

Odbywająca się w niedzielę w tej hali ceremonia wręczenia nagród Grammy, przyznawanych za wybitne nagrania muzyki rozrywkowej i poważnej, rozpoczęła się od minuty ciszy.

– Jesteśmy w jego domu – mówili organizatorzy ceremonii.

Podczas niedzielnych meczów NBA publiczność wznosiła okrzyki „Kobe!”. Spotkanie San Antonio Spurs-Toronto Raptors drużyny specjalnie rozpoczęły od błędów 24 sekund. Z tym właśnie numerem w barwach Lakers grał Bryant.

We wtorek „Jeziorowcy”, w barwach których całą karierę w NBA występował był Bryant, zmierzą się w Los Angeles w prestiżowym pojedynku z lokalnymi Clippersami. Zespoły te uznawane są za faworytów do wygrania całej ligi w tym sezonie.

Pod koniec grudnia Bryant oglądał z trybun, w towarzystwie Gianny, mecz Lakersów z Dallas Mavericks. W internecie popularnością cieszył się film z tego spotkania, pokazujący jak ojciec gestykulując tłumaczył nastolatce tajniki koszykówki.

Bryant był legendą koszykówki

Koszykarz Kobe Bryant był pięciokrotnym mistrzem ligi NBA z Los Angeles Lakers (2000-2002, 2009-2010) i dwukrotnym mistrzem olimpijskim (2008 i 2012. Zginął w katastrofie helikoptera w kalifornijskim Calabasas, położonym 65 km na północny-zachód od Los Angeles. Miał 41 lat.

Bryant był inspiracją dla wielu współczesnych koszykarzy. Występował w Lakersach przez 20 sezonów (1996-2016) i jest obecnie czwarty na liście najskuteczniejszych w historii zawodników NBA (33 643 pkt).

Klub Los Angeles Lakers zastrzegł dwa numery koszulek, z którymi występował w lidze (8 i 24). Ceniony za swoją bojową mentalność i znakomity rzut z półdystanu. Bryant był pierwszym koszykarzem w historii NBA z dwoma zastrzeżonymi numerami.

Źródło: PAP

Reklama / Advertisement