Ks. Jacek Gniadek o podatku od mięsa: „Będziemy latać na steka do Londynu”

ks. Jacek Gniadek/fot. jacekgniadek.com, youtube.com
ks. Jacek Gniadek/fot. jacekgniadek.com, youtube.com
Reklama / Advertisement

W środę w Europarlamencie odbyła się pierwsza debata na temat „sprawiedliwego ustalania cen mięsa”. Jeżeli propozycje uniokratów zostaną przyjęte ceny mięsa wzrosną od 7 zł za kg w przypadku kurczaka, do nawet 20 zł za kg wołowiny. Pomysł ten skomentował na Facebooku ks. Jacek Gniadek.

„Po wprowadzeniu podatku na mięso w UE będziemy latać na steka do Londynu” – napisał na Facebooku ks. Jacek Gniadek SVD.

– Jeśli spożycie mięsa w UE zmniejszy się, a spożycie białka roślinnego wzrośnie, zmniejszą się również koszty opieki zdrowotnej, ponieważ Europejczycy spożywają około 50 procent więcej mięsa, niż rekomenduje się w zaleceniach żywieniowych. Możemy również zaoszczędzić miliardy euro rocznie dzięki niższym kosztom opieki zdrowotnej – twierdził szef TAPPC (True Animal Protein Price Coalition) Jeroom Remmers.

Werbista podkreślił, że rzeczywiście jemy za dużo. Zwrócił jednak uwagę, że każdy sam powinien podejmować decyzje i ponosić ich konsekwencje.

„Zgadza się, że jemy za dużo. Robimy to często tylko dla przyjemności. Ale to każdy sam powinien o tym decydować, co je i jakie ilości. Każdy sam powinien ponosić konsekwencje za swoje czyny. Najlepiej obniżyć podatki i zrezygnować z NFZ. A chrześcijanie niech wrócą do ascezy, by nabrali dystansu do otaczającego ich świata. Widzę, że brakuje nam umiarkowania w jedzeniu i piciu” – przyznał kapłan.

Jednocześnie przestrzegł, że odbieranie wolności nigdy nie prowadzi do dobra.

„Nie załatwimy tego jednak dyrektywami. Benedykt XVI w encyklice „Spe Salvi” wyraźnie podkreśla, że odebranie człowiekowi wolności nie uczyni go lepszym, gdyż świat bez wolności w żadnym przypadku nie jest światem dobrym” – podkreślił.

Podatek od mięsa w imię „sprawiedliwości społecznej”

Gdyby Unia postanowiła przychylić się do postulatu dodatkowego opodatkowania mięsa, co przecież mieści się w obecnych lewackich trendach, najbardziej wzrosłyby ceny wołowiny. Według wyliczeń byłaby to kwota rzędu 47 eurocentów – czyli ok. 2 zł – za 100 gram. W przypadku wieprzowiny – 36 eurocentów (1,5 zł) za 100 g, a kurczaka – 17 eurocentów (73 gr) za 100 g.

O opłacie środowiskowej, dla niepoznaki zwanej też propozycją sprawiedliwego ustalania cen mięsa, mówi raport Koalicji TAPP. W jej skład wchodzą mainstreamowe organizacje rolnicze i ekologiczne. Koalicja podkreśla, że jej celem jest zmniejszenie konsumpcji mięsa i nabiału w UE, poprzez „wprowadzenie sprawiedliwych cen”, uwzględniających „koszty środowiskowe i inne”. Organizacja powstała w 2018 roku w Niderlandach. Od czerwca 2019 roku oficjalnie jest organizacją non-profit. „Sprawiedliwe” ceny mięsa mają, jej zdaniem, w rezultacie zaprowadzić „sprawiedliwość społeczną w Europie”. Teraz nad tym pomysłem pochyla się Unia Europejska.

Źródła: Facebook/nczas.com

Reklama / Advertisement