Cen paliw w Polsce spadają z powodu koronawirusa. „Na stacjach kierowcy mogą zobaczyć spore rozbieżności”

Podwyżka podatku na paliwa
Podwyżka podatku na paliwa
Reklama / Advertisement

Ceny paliw na stacjach spadają od połowy stycznia. Spadki w tym okresie wyniosły 7–9 groszy na litrze – podaje BM Reflex.

Ceny paliw spadają przede wszystkim na rynku hurtowym. Zwiększa to szanse na obniżkę na stacjach w następnych dniach – zauważa firma konsultingowa.

Spadek cen odnotowany na rynku hurtowym jest znacznie wyższy niż widoczny na stacjach. Obecnie ceny wynoszą średnio:

  • benzyny bezołowiowej 95 – 4,92 zł/l,
  • bezołowiowej 98 – 5,24 zł/l,
  • oleju napędowego – 5,13 zł/l,
  • autogazu 2,32 zł/l.

W przyszłym tygodniu, a niewykluczone, że do końca miesiąca, ceny na stacjach powinny spadać średnio do kilku groszy na litrze – ocenia BM Reflex.

Od początku II dekady stycznia w hurcie dosyć gwałtownie w stosunku do cen benzyny zaczęły spadać ceny diesla. Na przełomie grudnia i stycznia diesel był droższy o około 250 -260 zł/1000l. Obecnie różnica ta zmalała do ok. 20 zł/1000l.

„Jeśli ta relacja będzie się utrzymywała w kolejnych dwóch–trzech tygodniach, to na stacjach ceny Pb95 i ON powinny się zrównać” – przewiduje BM Reflex.

Jak zaznacza, na obniżkach w hurcie korzystają zwłaszcza właściciele stacji paliw. Mogą oni realizować wyższą marżę bez konieczności podwyżek cen.

„Taka sytuacja może się utrzymać jeszcze jakiś czas. A przynajmniej do momentu, kiedy nastąpi wyraźne odbicie cen na rynku ropy naftowej i – co za tym idzie – ponowne podwyżki cen w hurcie” – prognozują eksperci.

Obniżki nie docierają jednak na wszystkie stacje w tym samym czasie.

„Spadki nie docierają na wszystkie obiekty równocześnie. Nasze szacunki marż operatorów sugerują, że zwłaszcza olej napędowy mógłby tanieć bardziej znacząco. Oznacza to szansę pewnych obniżek. Ale trzeba przyznać, że między poszczególnymi stacjami kierowcy mogą zobaczyć spore rozbieżności” – podkreślają analitycy e-petrol.pl.

Jak komentują, rosnąca liczba zakażeń i ofiar śmiertelnych koronawirusa jest negatywnym sygnałem dla rynku, świadczącym o przeciągającym się ujemnym wpływie epidemii na popyt na rynku ropy naftowej.

Źródło: reflex.com.pl / e-petrol.pl

Reklama / Advertisement