Straż miejska sprawdza piece grzewcze w domach. Nakłada gigantyczne kary

Kilkukrotne przekroczenie dopuszczalnych dobowych norm pyłów PM10 i PM2,5. Foto: PAP
Kilkukrotne przekroczenie dopuszczalnych dobowych norm pyłów PM10 i PM2,5. Foto: PAP
Reklama / Advertisement

Straż miejska od początku sezonu sprawdza, w jakim stanie w domach Polaków są piece grzewcze i jakie spalane jest w nich paliwo.

Tylko w styczniu skontrolowano piece grzewcze w 400 gospodarstwach domowych. Łącznie takich kontroli było już około 1200.

Kontrole prowadzą służby m.in. w Krakowie. W Bydgoszczy w listopadzie utworzono specjalną komórkę w ramach straży miejskiej. Zajmuje się ona kontrolą palenisk w polskich domach i mieszkaniach. Jej zadaniem jest „stanie na straży przestrzegania obowiązującej w woj. kujawsko-pomorskim ustawy antysmogowej”, która obowiązuje od 1 września 2019 roku.

Jeśli strażnicy miejscy w lokalu znajdą zwęglone resztki po palących się odpadach, ich kontrolę przeprowadzi Centralne Laboratorium Pomiarowo–Badawcze. Pobiera się próbkę z paleniska, którą następnie poddaje się badaniom. Jeśli w piecu jednorazowo palono odpadami, grozi zwykła kara. Jeśli okaże się, że palenisko jest notorycznie zasypywane śmieciami, osobie takiej grozi sąd.

Grzywna trafiła już do ponad 300 osób, które nie przeszły pozytywnie kontroli. Standardowa kara za palenie śmieciami to 500 zł. Grzywna może jednak wzrosnąć 10-krotnie, gdy sprawa trafia do sądu.

Źródło: biznesinfo.pl

Reklama / Advertisement