Ekoszaleństwo w natarciu. Do akcji wkracza policja, bo podczas karczowania zarośli zginęły jeże

Jeż. Fot. ilustracyjne. Foto: Pixabay
Jeż. Fot. ilustracyjne. Foto: Pixabay
Reklama / Advertisement

Ekoszaleństwo trwa w najlepsze. Gorzowska policja wyjaśnia okoliczności uśmiercenia siedmiu… jeży i ptaka podczas prac związanych z karczowaniem jednego z terenów inwestycyjnych w mieście. O sprawie poinformował rzecznik lubuskiej policji Marcin Maludy.

Ekoszaleństwo nie tylko popierane, ale wręcz umacniane przez obecny rząd zbiera swoje żniwo. Otóż policja zajmuje się sprawą śmierci… jeży.

Dochodzenie jest prowadzone z ustawy o ochronie zwierząt. Ustalamy, kto zlecił wycinkę krzaków oraz czy osoby zlecające i prowadzące prace miały świadomość, że mogą skrzywdzić znajdujące się tam zwierzęta. Musimy ustalić, czy mamy do czynienia z działaniem umyślnym – powiedział Maludy.

Na martwe i okaleczone jeże natknęła się w sobotę jedna z mieszkanek podczas porannego spaceru. Natomiast informacja ta dotarła do gorzowskiego inspektoratu Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals, który zamieścił ją na swoim profilu facebookowym.

Okazało się, że kilka dni wcześniej teren o pow. ok. 5 ha oczyszczono z zarośli przy użyciu ciężkiego sprzętu w celu przygotowania pod inwestycję drogową.

Według działaczy OTOZ przed rozpoczęciem tego typu prac powinno się sprawdzić teren, czy nie znajdują się na nim zimujące w zaroślach jeże i inne zwierzęta.

Policjanci przeprowadzili oględziny, a znalezione szczątki jeży i ptaka zabezpieczono przez weterynarza do badań.

Źródła: PAP/nczas.com

Reklama / Advertisement