Doda ostro o koronawirusie! Chce by zamknąć puby i restauracje!

Dorota
Dorota "Doda" Rabczewska. Foto: Instagram
Reklama / Advertisement

Dorota Doda Rabczewska mocno obawia się koronawirusa! Chce by dla bezpieczeństwa społeczności oprócz odwołania imprez masowych, trzeba pójść krok dalej. Twierdzi, że powinno się zamknąć kluby, puby i restauracje.

W Polsce rośnie liczba zarażonych koronawirusem, dlatego rząd zdecydował o zamknięciu  szkół, przedszkoli, uczelni, a także kin, teatrów i muzeów. Wszystkie te instytucje zostaną zamknięte na dwa tygodnie. Wszytko robione jest po to by zahamować rozprzestrzenienie się wirusa.

Tutaj Doda chwali rząd, ale zauważa, że dalej są miejsca, gdzie ludzie masowo spotykają się tłumnie. Artystce chodzi o kluby i restauracje, gdzie jak twierdzi o zarażenie bardzo łatwo.

Swoje przemyślenia Doda opisała na swoim Instagramie. Co jej zdaniem powinno zostać zamknięte? Między innymi bary i kluby, w których młodzi ludzie tłumnie spotykają się wieczorami.

„Jak jest wszystko zamykane, to powinno być wszystko zamykane” – pisze piosenkarka.

„To kompletnie mija się z celem. Zwłaszcza kluby powinny być zamknięte, gdzie wszyscy tańczą blisko siebie, plują sobie do drinków, drą te.. buzie w trakcie głośnej muzyki, więc te wszystkie kropelki wędrują. Łatwiej się zarazić niż w kinie, gdzie sala jest tylko w połowie pełna”- burzy się Doda w swoim InstaStory.

Piosenkarka jest pewna, że część znudzonej młodzieży uda się na wieczorne imprezy i w ten sposób koronawirus rozniesie się po Polsce. Jedyny sposób, by tego uniknąć, to bezwzględne zamknięcie miejsc służących rozrywce.

View this post on Instagram

Zapraszam do dyskusji

A post shared by LovelyTornadoOfChaos&Rainbows (@dodaqueen) on

Reklama / Advertisement